O 6 rano, niesiona raczej rozsądkiem niż głodem, zaglądając do szafki, gdzie zwyczajowo przechowuję chleb, zastałam tam wielkie NIC.  Należało więc zabrać się za zrobienie szybkiego, aczkolwiek zdrowego bochenka. Mój niespełna dwuletni gagatek lubi każde pieczywo, najlepiej suche albo z samym masełkiem. Tym razem musi poczekać. Na dzień dobry poszła jajecznica z koperkiem, a na drugie śniadanko chleb orkiszowy z miodem. Smacznie, szybko i pysznie.

Czytaj dalej…

Wypiek ten poniekąd nawiązuje już do zbliżających się Świąt. Jest tu zawarta tradycja, smak, drożdże i… mak. W języku żydowskim istnieją dwa słowa, które określają chleb: lechem i challah. Lechem to rodzaj chleba spożywanego codziennie, natomiast challah to rytualny chleb spożywany przy okazji różnych świąt jako znak celebracji życia. Dla Żydów to zapleciony warkocz drożdżowego ciasta, upstrzony makiem lub sezamem, polska zaś odmiana chałki wygląda podobnie, jednak różni się smakiem i dodatkami. Żydowska jest bardziej wytrawna ma mniej cukru, mleko i masło zastępuje woda i dobrej jakości oliwa; polska ma w sobie mleko i posypana jest słodką kruszonką. Być może właśnie ten przepis na chałkę z makiem, sprawi, że zagości ona na Waszych wigilijnych stołach.  Polecam. Czytaj dalej…

Pierwszy raz piekłam ten chleb dokładnie rok temu, kiedy moja przygoda z chlebem dopiero co nabierała koloru i wówczas Tartine utarł mi nosa. I nie mam mu tego za złe, w końcu to chleb nie dla nowicjuszy. Dlaczego? Otóż Tartine Country Bread jest wyjątkowy pod względem metody jego przygotowania i smaku. Chad Robertson – autor przepisu i współwłaściciel słynnej piekarni Tartine Bakery w San Francisco, kilkanaście lat temu zajął się sztuką wypiekania chleba, zdobyte zaś doświadczenie pozwoliło mu stworzyć tę niezwykłą recepturę na idealny według niego chleb. W czym tkwi sekret? W powolnej fermentacji. Jeśli więc macie ochotę, odwagę?, by wejść choć na kilka chwil do chlebowego raju, do którego tylko nieliczni mają wstęp i przeprowadzić sprawdzian dla Waszych rąk, spróbujcie go upiec. Smak wilgotnego miąższu i chrupiącej skórki wynagrodzi włożony trud i cierpliwość. Zanim jednak zabierzecie się za ten chleb, posłuchajcie i zobaczcie, jak to się robi w Tartine Bakery w San Francisco. Na dowód tego, że w Tartine Bread tkwi magia niech będzie fakt, że chleb z tejże piekarni jest wyprzedawany w godzinę po wyjęciu z pieca. Czytaj dalej…

Są takie dni, kiedy nie mamy zbyt wiele czasu na przygotowanie chleba. Jednak wychodzę z założenia, że każdy chleb upieczony w domu, nawet ten na drożdżach, będzie o niebo lepszy i zdrowszy niż ten kupiony w markecie. Stąd też moja propozycja na szybki i prosty chleb bez wyrabiania, z dodatkiem ulubionych ziół lub ziaren. Zaufajcie, że nie każdy bochenek wymaga wielkiego zaangażowania. To moja próba pójścia na kompromis. Przetestujcie sami. Czytaj dalej…

Gdyby tak zliczyć i spisać wszystkie możliwe odmiany chleba polskiego, nie wiem, czy nie trzeba by było poświęcić na to życia…Oczywiście przesadzam, ale prawda jest taka, że chleb polski na zakwasie jest nad wyraz charakterystycznym naszym rodzimym chlebem pieczonym od pokoleń, dlatego też doczekał się tylu wariantów. To taki codzienny chleb pszenno – żytni, którego smaku nigdy się nie zapomina i który nigdy się nie znudzi. 
Czytaj dalej…

Kilka lat temu, pracując jeszcze jako dziennikarz w elbląskich mediach, miałam okazję rozmawiać z współwłaścicielem sieci Piekarni Warmińska. Była to wówczas dla mnie możliwość nie tylko przeprowadzenia wywiadu, ale i okazja poznania z szerszej perspektywy, jak dziś wygląda uprawa zbóż, produkcja mąki i wypiekanie chleba na skalę przemysłową, a jak to wyglądało jeszcze w latach ’90 ubiegłego wieku. Fakty nie pozostawiają złudzeń…W dużej mierze, ani piekarz ani klient nie ma wpływu na to, co trafia na nasz stół, ale o tym przeczytajcie sami i wyciągnijcie wnioski… Czytaj dalej…

Bułki grahamki. Polecają je wszyscy dietetycy ze względu na nieocenione wartości odżywcze, bo zawierają całą paletę witamin z grupy B, kwas foliowy i sporo błonnika. Szczególnie zalecane są dzieciom, gdyż w przeciwieństwie do zwykłych bułek pszennych wypiekane są z mąki pszennej razowej, czyli takiej, która ma w swym składzie otręby. Hola hola! Przecież każdy chce jeść smacznie i zdrowo.  Upieczmy je więc na śniadanie. Co Wy na to? Czytaj dalej…

Lubię, gdy chleb oprócz fantastycznego wyglądu ma jeszcze to coś i stawia przede mną nowe wyzwanie. Reine de Meule  w dosłownym tłumaczeniu oznacza Królową Młyna (koła młyńskiego) i jak przystało na prawdziwą królową jest wymagająca. Po pierwsze zmusza nas do cierpliwego oczekiwania na dwa zaczyny, po drugie wymaga powolnego wyrabiania końcowego ciasta, po trzecie prosi nasze ręce o delikatne obchodzenie się z ciastem podczas składania i formowania. Jeśli pozwolimy, by czas odegrał tu pierwsze skrzypce, Królowa hojnie nas wynagrodzi smakowitą ucztą. Czytaj dalej…

Jeszcze kilka dni temu drzewa stroiły się w przygaszoną zieleń i złoto. Niestety to czas przeszły. Wystarczył jeden dzień, by wszystko, ale to dosłownie wszystko, zostało nieodwracalnie zdmuchnięte. Wieje, będzie wiało i padało, czyli, proszę państwa, listopad pełną gębą. Taki też mam obrazek za oknem, kiedy mój cudnie pachnący, rudy bochenek ląduje w gorącym piekarniku. To mój debiut w internetowej piekarni Amber i mam nadzieję nie ostatni. Chleby to coś, co kocham, uwielbiam i celebruję, tak jak każdą chwilę spędzoną z moją rodziną… Czytaj dalej…