Chleb pszenno – żytni na maślance, rosnący na zakwasie i małą domieszką drożdży to doskonały sposób na wykorzystanie dobroczynnej dla naszego układu pokarmowego maślanki. Chleb z jej dodatkiem długo zachowuje świeżość, podnosi walory smakowe, a przy tym dodaje zdrowotności. Nic tylko piec. Bardzo polecam! Czytaj dalej…

Nie trzeba być leciwą babcią, mieć stada krów i mieszkać na wsi, by zrobić masło w domowym zaciszu. Wystarczy litr tłustej, najlepiej wiejskiej śmietany, mikser i wolna godzina. Wielkich, kulinarnych umiejętności również nie potrzeba, aby uzyskać smak dzieciństwa i cieszyć się prawdziwie swojskim smarowidłem, a w połączeniu z domowej roboty chlebem, ach! niebo w gębie! Do zrobienia własnego masła skłoniły mnie ostatnie podwyżki cen z nim związanych, o zgrozo, za kostkę 200 g zapłacić  przeciętnie trzeba 6,50 zł, a za osełkę 9,99 zł! Istne szaleństwo! Co ciekawe, cena mleka w ogóle nie wzrosła.   Czytaj dalej…

Wiem, że lubicie proste i nieskomplikowane przepisy. Zresztą nie ma co ukrywać, lato nie sprzyja długiemu staniu przy garach, cytując klasyka „szkoda na to czasu, żeby tracić czas” 😉 Ja również jestem zwolenniczką błogiego leniuchowania, obcowania z naturą, obecnie grzebania we własnych grządkach i przyglądania się, jak wzrastają pierwsze pomidory i ogórki. Mimo to nie zapominam o chlebie, bo nic innego nie przynosi mi takiej satysfakcji, jak upieczenie własnego bochenka. Dzisiejszy wypiek jest z tych szybkich i łatwych, bez zakwasu, czyli idealny dla początkujących piekarzy. Jeśli jesteś na początku swej drogi piekarniczej , chleb pszenny drożdżowy na pewno się uda. Czytaj dalej…

Lato trwa i choć chciałoby się tropikalnych temperatur, trzeba zadowolić się kapryśną pogodą. Chyba czas do tego przywyknąć, że lipcowe dni potrafią zaskakiwać deszczem i słońcem i tak na przemian. Najważniejsze, że smaków lata jest teraz pod dostatkiem i warto się nimi nasycać, również dodając owoce do chleba. Z czarnymi porzeczkami niewątpliwie jest kuszący, wilgotny, lekko kwaskowaty miękisz, a skórka przyjemnie chrupie pod zębami. Póki co pierwsza kromka zjedzona przeze mnie, aż jestem ciekawa opinii pozostałych domowników. Czytaj dalej…