Hot Cross Buns – gorące bułeczki z charakterystycznym krzyżykiem, wywodzące się z kuchni brytyjskiej jako tradycyjny wypiek na Wielki Piątek. Jednak jak się okazuje, zwyczaj pieczenia tychże bułeczek przyjął się również w wielu innych chrześcijańskich krajach.  Ich historia sięga podobno jeszcze pogańskich czasów, a krzyż na wierzchu bułki oznaczał cztery pory roku. Dopiero później stał się symbolem ukrzyżowania Jezusa i Wielkiego Piątku oraz ważnym elementem świątecznego stołu. Domieszka piernikowej przyprawy, rodzynków, jak i kandyzowanej skórki pomarańczowej dodaje im swoistego aromatu. Polecam nie tylko na Wielkanoc. Czytaj dalej…

Będą wspaniale prezentować się zarówno w wielkanocnym koszyczku, ale i na świątecznym stole wśród innych smakołyków. Robi się je bezproblemowo i co najważniejsze przy ich tworzeniu mogą pomagać nam dzieci. Ciasto jest plastyczne, mimo iż jest kombinacją aż trzech rodzajów mąk: pszennej, pszennej razowej i żytniej chlebowej. Są lekko słodkie, puszyste i mięciutkie. Na pewno  będą Wam smakowały. Spróbujcie sami:) Czytaj dalej…

Moje dzieci uwielbiają bułki. W zasadzie mogłyby je jeść „na sucho” i w każdej ilości, dlatego weekend, kiedy jest szansa wspólnie usiąść przy stole i zjeść razem śniadanie, bułki pszenno owsiane, które piekłam również wczoraj, są wspaniałą bazą do przeróżnych smakowitych dodatków. Moi chłopcy, jak zwykle chwycą jeszcze ciepłe i z uśmiechem powiedzą „Mamusiu, my lubimy takie bułecki”. Dla mnie to najlepsza zachęta, by robić im z rana tak pyszne niespodzianki. A może sami je upieczecie?:) Czytaj dalej…

Za oknem zimowe słońce i bezchmurne niebo. I gdyby nie śnieg pomyślałby człowiek, że wiosna. Ale nic z tego….Temperatury wciąż ujemne i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie było tak wiosennie jak mi się marzy. Za to w zamrażarce spore zapasy owoców, które czas najwyższy wykorzystać, chociażby do tak kuszących bułeczek z kremem mascarpone i białej czekolady. Oczywiście serek mascarpone można zastąpić klasycznie – twarogiem, jeśli macie ochotę, a maliny, na przykład jagodami.

Czytaj dalej…

Ostatnio była ciabatta, a tym razem bagietki, o bardzo mięsistym, kremowym miąższu, z rumianą, chrupiącą skórką. Z poniższego przepisu wychodzą 3 średniej długości bułki. Jeśli jeszcze nie piekliście w domu bagietek, to czas to nadrobić, choć nie powiem, dla mało wprawionych może się okazać, że ich uformowanie nie będzie zbyt prostą sprawą. Nie mniej jednak warto podjąć trud i je upiec, bo są po prostu pyszne. Czytaj dalej…

Szybkie ciabatty to wynik moich poszukiwań smaku włoskiego pieczywa, które robi się w miarę sprawnie bez potrzeby przygotowywania zaczynu drożdżowego. Efekt? Całkiem udany, choć mając już nie jeden wypiek na swoim koncie, sądzę, że ciabatty pieczone na poolish dłużej zachowują świeżość, ale o tym w kolejnym wpisie. Tymczasem zapraszam po przepis na ekspresowe ciabatty – w sam raz na karnawałowe przekąski. Czytaj dalej…

Zabawa w domowe wypieki uzależnia, zwłaszcza, że w moim domu, amatorów podjadania wszelkich bułek i chlebów nie brakuje. A nie ma nic fajniejszego jak rozpieszczanie swych milusińskich tym co dobre. Przepis na ekspresowe bułki pszenne jest o tyle dobry, gdyż nie zmusza nas do Bóg wie jakiej pracy. Ciasto można przygotować wieczorem, a rano tylko uformować bułki i zaczekać chwilę, by móc cieszyć się pyszną chrupiącą bułeczką na śniadanie. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by wyrobić ciasto po południu, by pod wieczór mieć świeże pieczywo na kolację. Brzmi zachęcająco? Czytaj dalej…

Długo zastanawiałam się, czy ten przepis nadaje się do publikacji na moim blogu, ponieważ nie jest to ani chleb ani też zwykła bułka. Z pewnością jest rodzajem pysznego deseru w formie drożdżowych bułeczek i to z podwójnym nadzieniem. W środku znajdziecie masę migdałową, zaś na wierzchu bitą śmietanę. Sama bułeczka zaś jest lekko słodka i pachnie kardamonem. Semlor, bo o nich właśnie mowa, są szwedzkim hitem wśród słodkich wypieków, które sprzedawane są tuż przed Ostatkami aż do Wielkanocy.  U nas wprawdzie Andrzejki za pasem, jednak warto je upiec już teraz i nie czekać do Wielkiego Postu. Czytaj dalej…

I kolejne pospolite pieczenie. Miło i przyjemnie tak razem, jak jeden mąż, piec coś wspólnie na raz rzucone hasło. Listopadowa Piekarnia Amber tym razem zapachniała marchewkowymi bułkami z mnóstwem pożywnych ziaren, a to za sprawą Kasi, autorki bloga Posadzone i Zjedzone, która to wybrała dla nas ten oto przepis. Zresztą bardzo prosty. A bułki? Oj pachną, że aż miło.  Czytaj dalej…

Większość bułek robimy i pieczemy tego samego dnia. Te, które chcę Wam zaproponować wymagają od nas nastawienia dwóch zaczynów: zakwasowego i drożdżowego (poolish). Dzięki temu, wydobywamy z takiego pieczywa więcej składników odżywczych, bowiem więcej mąki jest poddana fermentacji. Smakują trochę jak małe chlebki, są bardzo sycące, a przy tym nie tracą na swej puszystości i pulchności, z którymi kojarzy nam się ten rodzaj pieczywa. A w towarzystwie rozmaitych ziaren są jeszcze smaczniejsze. Polecam. Czytaj dalej…