Wiecie, że w niedalekiej odległości od Elbląga, koło Dobrego Miasta, w Praslitach, żyją ludzie, którzy na co dzień są za pan brat z ekologią, przyrodolecznictwem i co ciekawe chodzą boso przez okrągły rok?. Tak, dobrze przeczytaliście, przez okrągły rok! A to dlatego, że tak podobno zdrowiej, normalniej i bliżej natury. Są wyznawcami bosej ekologii: uprawiają ekologiczne zboże, warzywa, wypiekają wiejski chleb, prowadzą warsztaty z ekologicznych metod przetwarzania i wytwarzania  żywności ( kiszenie warzyw, wytwarzanie kwasu buraczanego, warzenie piwa). Pełny powrót do natury, do korzeni. Chleb, który wypiekają wydaje się idealnym na nadchodzący czas Wielkanocy – Chrystus również chodził boso. Ponadto, symbolika chleba związana z Wielkim Czwartkiem – upamiętniającym fakt Ostatniej Wieczerzy, podczas której (…) gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, …Umoczywszy więc kawałek [chleba], wziął i podał Judaszowi (…) Czytaj dalej…

Luty minął niepostrzeżenie, chleby piekły się, nadając rytm codziennym zajęciom. I oto nastał marzec – przedwiośnie, które mimo zmiennych temperatur, czuć wyraźnie w powietrzu. W Marcowej Piekarni Amber zapachniało chlebem żytnim z ziarnami, zdrowym, dodającym „powera” .  Namoczone ziarna nadają głębi smaku i co ważne dłużej pozostaje świeży. Wyboru dokonał Jacek z bloga Przepisy na domowy ser i chleb. A przepis pochodzi stąd – klik! Czytaj dalej…

Być może nie zaskoczę Was niczym nowym, bo cóż odkrywczego, można napisać o chlebie na zakwasie? Jedynie tyle, że taki rodzaj pieczywa jest najzdrowszy, daje uczucie sytości na dłużej, a wzbogacony o ziarna nie ma sobie równych. Jest jeszcze jeden składnik, bez którego chleb nie byłby wyjątkowy.. włożone serce i dużo pozytywnych uczuć, szczególnie jeśli piecze się go dla kogoś. Tak Aniu – to właśnie według tego przepisu powstaje dla Ciebie chleb 🙂 Liczę na to, że w przyszłości sama po niego sięgniesz.
Czytaj dalej…

Do Bożego Narodzenia już tylko kilka dni, gorączka przedświątecznych zakupów trwa w najlepsze. W tej całym zamieszaniu wielu z nas zastanawia się, czym zaskoczyć najbliższych, szukamy inspiracji, wertujemy notatniki, babcine książki kucharskie w poszukiwaniu świątecznych wypieków. Ten wpis ma Wam ułatwić zadanie i pomóc wybrać swój wigilijny chleb. Jak zapewne wiecie, chleb to jedna z 12 potraw wigilijnych, symbol nowego życia, a także dobrobytu. Wypieki z mąki mają zapewnić pomyślność w nadchodzącym roku. Warto upiec go samemu. Poniżej więc zamieszczam kilka propozycji. Niech na Waszym wigilijnym stole, zapachnie również wspaniałym, świeżym chlebem… Czytaj dalej…

Jesień w pełnej krasie. Chłód coraz śmielej przemyka w asyście wydłużonych cieni i zapachu palonych liści. A w domu? Ciepło, nawet bardzo… szczególnie w kuchni – sercu domu, gdzie piekarnik co rusz obdarowuje domowników aromatem ciast, ciasteczek, bułek i chlebów Ach…uwielbiam to… Za to mój najstarszy syn powędrował dziś do przedszkola z darami jesieni: świeżą marchwią, pietruszką, cebulą i ziemniakiem. A ten młodszy chwycił jabłko i obaj z uśmiechem od ucha do ucha wyszli z domu. Jak niewiele do szczęścia potrzeba…

Dawno mnie nie było w Piekarni Amber, gdzie co miesiąc spotykają się ci, którzy tak jak ja kochają piec chleby. W październikowej edycji zaproponowano chleb pytlowy z pestkami dyni.  Przepis podaję za Małgosią, Autorką Akacjowego bloga Czytaj dalej…

Chleb ten piekłam dawno temu, kiedy moje pieczenie ograniczało się do żytniego pieczywa. Wówczas eksperymentów i wariacji na temat jednej receptury nie było końca. Dodatek orzechów włoskich do żytniej mąki sprawia, że chleb zyskuje na aromacie i szlachetności w smaku. Ma to „coś”. Uwierzcie na słowo, albo i nie, że na jednej kromce trudno poprzestać. Próbujcie i jedzcie na zdrowie. W końcu orzechy włoskie to cała paleta witamin i dobroczynnych dla naszego mózgu kwasów omega 3. Czytaj dalej…

Reaktywacja piekarnika. Bidulek zimny jak lód, a za oknem wiosna. Czas więc na coś nowego, a zarazem smacznego i prostego. Propozycja dla kanapowców, kulinarnych leniwców, ceniących dobry smak – chleb żytni z tymiankiem i majerankiem. Do jego przygotowania potrzebujemy tylko aktywnego zakwasu żytniego, mąki żytniej jasnej, wody, soli i wyżej wymienionych przypraw. W tym przypadku obejdziemy się bez zaczynu, zatem mieszamy składniki, wykładamy do formy i czekamy. Spróbujecie?  Czytaj dalej…

Taki powinien być chleb. Aromatyczny, wilgotny, sprężysty, no i smaczny. Idealny na zimowe braki energetyczne, jako dodatek do wielu dań, a u mnie w roli głównej z pasztetem domowej roboty. Mój mąż był dość sceptycznie nastawiony do chleba z piwem i cebulą. – Jak to?? Lejesz piwo do chleba? Tylko nie rób go dużo, bo ja go jeść nie będę – skwitował krótko, po czym otworzył mi piwo (oczywiście do chleba;)) Koniec końców był taki, że chleb został zjedzony w ciągu dwóch dni, a dziś piekę następny. Tak tak – ten sam. Kiedy rano wstałam, piwo już stało na stole. (Normalnie rodzina patologiczna) 🙂 Czytaj dalej…

Do Świąt już tylko chwila…W domu gwar, dzieci dokazują, mąż stara się „ubrać” świąteczne drzewko, w sklepach też gwar, tylko że inny, nie świąteczny, choć w tle słychać pojedyncze nuty popularnych kolęd…To takie typowe, przedświąteczne zaganianie, a czy polskie? Po trosze już tak… A gdyby tak na chwilę przenieść się w czasie? Do dawnej polskiej kuchni, w której gospodynie pieczołowicie już na tydzień przed Bożym Narodzeniem przygotowywały swoje kulinarne przysmaki? Jednym z nich niewątpliwie był chleb staropolski, żytni, ciemny, ciężkim w 100% razowy, przygotowywany metodą wielofazową, by odpowiednio ukwasić ciasto w wyniku procesu fermentacyjnego. Jeśli dziś lub jutro przygotujecie I fazę zaczynu, zdążycie go upiec jeszcze przed Wigilią. Taki chleb będzie prawdziwym rarytasem na świątecznym stole. Czytaj dalej…

Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia naszło mnie na chleb z tradycją, taki który piekły nasze babcie i prababcie, a chleb żytni z ziemniakami na zakwasie jest dobrym tego przykładem. Nie wiem, czy wiecie, ale polskie gospodynie, w czasie niemieckiej okupacji potrafiły wzbić się na wyżyny swych kulinarnych umiejętności i tak gotować i piec, by pożywienia wystarczało na kilka dni do przodu. Stąd też pojawił się pomysł, by oszczędniej obchodzić się z mąką, która była wówczas towarem luksusowym i do wypieku chleba dodawać ziemniaki. Dzięki takiemu połączeniu opracowano na tyle dobrą recepturę, która szybko zyskała popularność w różnych regionach Polski. Dlaczego? A to dlatego, iż taki chleb jest nie tylko smaczny i zdrowy, ale co ważne tani i długo pozostający świeży.

Czytaj dalej…