Przywołuję wiosnę tym oto chlebem. Świeżym, z chrupiącą skórką, pachnącym zbożem i zieloną pietruszką. I choć na zieleń za oknem jeszcze chwilę trzeba będzie poczekać, na chlebie w postaci świeżej gałązki lub w środku, doda z pewnością odrobinę świeżości. Zachęcam do eksperymentów . Ten chleb jest tego wart. Czytaj dalej…

W Wigilię Świąt Bożego Narodzenia wszystkim Czytelnikom i sympatykom bloga Bochen Chleba, życzę, by czas spędzony wraz z bliskimi naszym sercom, był czasem wspólnych rozmów, radości i odnajdywania najlepszych chwil i uczuć z nimi związanych. Bądźcie dla siebie dobrzy, przytulcie się do siebie i przełamcie białym chlebem, który jest przecież symbolem przebaczenia. Wesołych, zdrowych i oczywiście smacznych Świąt życzę wszystkim z całego serca…

Agnieszka 

Jesień w pełnej krasie. Chłód coraz śmielej przemyka w asyście wydłużonych cieni i zapachu palonych liści. A w domu? Ciepło, nawet bardzo… szczególnie w kuchni – sercu domu, gdzie piekarnik co rusz obdarowuje domowników aromatem ciast, ciasteczek, bułek i chlebów Ach…uwielbiam to… Za to mój najstarszy syn powędrował dziś do przedszkola z darami jesieni: świeżą marchwią, pietruszką, cebulą i ziemniakiem. A ten młodszy chwycił jabłko i obaj z uśmiechem od ucha do ucha wyszli z domu. Jak niewiele do szczęścia potrzeba…

Dawno mnie nie było w Piekarni Amber, gdzie co miesiąc spotykają się ci, którzy tak jak ja kochają piec chleby. W październikowej edycji zaproponowano chleb pytlowy z pestkami dyni.  Przepis podaję za Małgosią, Autorką Akacjowego bloga Czytaj dalej…

To był świadomy zabieg z mojej strony, by móc świętować każdą rocznicę powstania mojego bloga właśnie w Światowy Dzień Chleba, kiedy pasjonaci i entuzjaści domowego wypiekania łączą się, w celu podtrzymania tak zacnej idei. Dziś mija okrąglutki jak bochen rok, od kiedy istnieję ze swoimi chlebami w blogosferze. Cieszę się bardzo, bo to był bardzo udany czas, obfitujący w różne doświadczenia i zdarzenia nie tylko te kulinarne. Liczę na to, że zaglądacie tutaj i czerpiecie z zamieszczanych przepisów, tyle ile się da, a ja obiecuję, że z każdym miesiącem będzie ich więcej. Tymczasem zapraszam na chleb dyniowy z pestkami dyni. Idealny na jesienny czas. Czytaj dalej…

Moi chłopcy uwielbiają pasztety, ale tylko te dobre. Na inne mają długie zęby, i choćby nie wiem jak ładnie by się prezentowały w sklepowej lodówce, to pierwszy kęs mówi o nich dosłownie wszystko. Tak czy siak, zawsze lepiej i zdrowiej upichcić swój pasztet. Wtedy ma się pewność, że jest naprawdę niezły, a ten, którym chcę się z Wami podzielić, naprawdę taki jest. Czytaj dalej…

Jak przystało na chlebowego bloga, nie może tu zabraknąć informacji promującej lokalnej imprezy z chlebem w roli głównej. Od dziś ( 2 września) przez trzy kolejne dni na elbląskiej starówce będzie można zaopatrzyć się w najlepsze pieczywo, a przy tym dobrze zjeść, bowiem Elbląskie Święto Chleba to doskonała okazja dla całej rodziny, aby atrakcyjnie spędzić czas. Czytaj dalej…

Moi Kochani…Nastaje najpiękniejszy, najbardziej wyjątkowy dzień, kiedy cichną spory, kłótnie i utarczki. Tego dnia jesteśmy razem, bez względu na to, co było i jest, z nadzieją na lepsze jutro i dalszą przyszłość. Zasiadamy do wigilijnego stołu i czas jakby na chwilę się zatrzymuje. Warto celebrować każdą z tych chwil, by żadna nie umknęła. Cieszmy się wspólnym byciem, dobrem, które nas otacza i radosną kolędą. Czytaj dalej…

Do Świąt już tylko chwila…W domu gwar, dzieci dokazują, mąż stara się „ubrać” świąteczne drzewko, w sklepach też gwar, tylko że inny, nie świąteczny, choć w tle słychać pojedyncze nuty popularnych kolęd…To takie typowe, przedświąteczne zaganianie, a czy polskie? Po trosze już tak… A gdyby tak na chwilę przenieść się w czasie? Do dawnej polskiej kuchni, w której gospodynie pieczołowicie już na tydzień przed Bożym Narodzeniem przygotowywały swoje kulinarne przysmaki? Jednym z nich niewątpliwie był chleb staropolski, żytni, ciemny, ciężkim w 100% razowy, przygotowywany metodą wielofazową, by odpowiednio ukwasić ciasto w wyniku procesu fermentacyjnego. Jeśli dziś lub jutro przygotujecie I fazę zaczynu, zdążycie go upiec jeszcze przed Wigilią. Taki chleb będzie prawdziwym rarytasem na świątecznym stole. Czytaj dalej…

Coraz bardziej doceniam czas…szczególnie ten u schyłku roku, kiedy dni wydają się krótkie, jak pstryknięcie palcem. Za chwilę będziemy przystrajać swe domy, zawisną bombki na choince, a wraz z nią przyjdzie nieoczekiwany Gość…dla dzieci rzecz jasna najważniejszy będzie św. Mikołaj, a dla nas? Oczywiście radość ze wspólnego spotkania przy wigilijnym stole, życzenia, ciepłe spojrzenia, życzliwość ta niecodzienna, wyjątkowa, magiczna. Żeby jednak nie tracić zbyt wiele czasu w wigilijne przedpołudnie na ostatnie zakupy i przygotowania, zachęcam do upieczenia prostego pszennego chleba – takiego codziennego, jaki przychodzi nam jeść każdego dnia. Jego zapach obudzi w nas dziecko i te wspomnienia, które każdy z nas nosi głęboko w sercu. Czytaj dalej…

Kilka lat temu, pracując jeszcze jako dziennikarz w elbląskich mediach, miałam okazję rozmawiać z współwłaścicielem sieci Piekarni Warmińska. Była to wówczas dla mnie możliwość nie tylko przeprowadzenia wywiadu, ale i okazja poznania z szerszej perspektywy, jak dziś wygląda uprawa zbóż, produkcja mąki i wypiekanie chleba na skalę przemysłową, a jak to wyglądało jeszcze w latach ’90 ubiegłego wieku. Fakty nie pozostawiają złudzeń…W dużej mierze, ani piekarz ani klient nie ma wpływu na to, co trafia na nasz stół, ale o tym przeczytajcie sami i wyciągnijcie wnioski… Czytaj dalej…