Piekąc różne rodzaje chlebów na zakwasie, warto mieć w swojej kuchni co najmniej dwa zakwasy: żytni i pszenny. W tym wpisie, chciałabym Wam przybliżyć, jak wykonać ten drugi, gdyż metoda jego prowadzenia jest nieco inna, więcej przy nim zachodu, ale uwierzcie mi, że jest wart poświęconego czasu.  Czytaj dalej…

Wiem, że lubicie proste i nieskomplikowane przepisy. Zresztą nie ma co ukrywać, lato nie sprzyja długiemu staniu przy garach, cytując klasyka „szkoda na to czasu, żeby tracić czas” 😉 Ja również jestem zwolenniczką błogiego leniuchowania, obcowania z naturą, obecnie grzebania we własnych grządkach i przyglądania się, jak wzrastają pierwsze pomidory i ogórki. Mimo to nie zapominam o chlebie, bo nic innego nie przynosi mi takiej satysfakcji, jak upieczenie własnego bochenka. Dzisiejszy wypiek jest z tych szybkich i łatwych, bez zakwasu, czyli idealny dla początkujących piekarzy. Jeśli jesteś na początku swej drogi piekarniczej , chleb pszenny drożdżowy na pewno się uda. Czytaj dalej…

Przywołuję wiosnę tym oto chlebem. Świeżym, z chrupiącą skórką, pachnącym zbożem i zieloną pietruszką. I choć na zieleń za oknem jeszcze chwilę trzeba będzie poczekać, na chlebie w postaci świeżej gałązki lub w środku, doda z pewnością odrobinę świeżości. Zachęcam do eksperymentów . Ten chleb jest tego wart. Czytaj dalej…

W Wigilię Świąt Bożego Narodzenia wszystkim Czytelnikom i sympatykom bloga Bochen Chleba, życzę, by czas spędzony wraz z bliskimi naszym sercom, był czasem wspólnych rozmów, radości i odnajdywania najlepszych chwil i uczuć z nimi związanych. Bądźcie dla siebie dobrzy, przytulcie się do siebie i przełamcie białym chlebem, który jest przecież symbolem przebaczenia. Wesołych, zdrowych i oczywiście smacznych Świąt życzę wszystkim z całego serca…

Agnieszka 

Jesień w pełnej krasie. Chłód coraz śmielej przemyka w asyście wydłużonych cieni i zapachu palonych liści. A w domu? Ciepło, nawet bardzo… szczególnie w kuchni – sercu domu, gdzie piekarnik co rusz obdarowuje domowników aromatem ciast, ciasteczek, bułek i chlebów Ach…uwielbiam to… Za to mój najstarszy syn powędrował dziś do przedszkola z darami jesieni: świeżą marchwią, pietruszką, cebulą i ziemniakiem. A ten młodszy chwycił jabłko i obaj z uśmiechem od ucha do ucha wyszli z domu. Jak niewiele do szczęścia potrzeba…

Dawno mnie nie było w Piekarni Amber, gdzie co miesiąc spotykają się ci, którzy tak jak ja kochają piec chleby. W październikowej edycji zaproponowano chleb pytlowy z pestkami dyni.  Przepis podaję za Małgosią, Autorką Akacjowego bloga Czytaj dalej…

To był świadomy zabieg z mojej strony, by móc świętować każdą rocznicę powstania mojego bloga właśnie w Światowy Dzień Chleba, kiedy pasjonaci i entuzjaści domowego wypiekania łączą się, w celu podtrzymania tak zacnej idei. Dziś mija okrąglutki jak bochen rok, od kiedy istnieję ze swoimi chlebami w blogosferze. Cieszę się bardzo, bo to był bardzo udany czas, obfitujący w różne doświadczenia i zdarzenia nie tylko te kulinarne. Liczę na to, że zaglądacie tutaj i czerpiecie z zamieszczanych przepisów, tyle ile się da, a ja obiecuję, że z każdym miesiącem będzie ich więcej. Tymczasem zapraszam na chleb dyniowy z pestkami dyni. Idealny na jesienny czas. Czytaj dalej…

Moi chłopcy uwielbiają pasztety, ale tylko te dobre. Na inne mają długie zęby, i choćby nie wiem jak ładnie by się prezentowały w sklepowej lodówce, to pierwszy kęs mówi o nich dosłownie wszystko. Tak czy siak, zawsze lepiej i zdrowiej upichcić swój pasztet. Wtedy ma się pewność, że jest naprawdę niezły, a ten, którym chcę się z Wami podzielić, naprawdę taki jest. Czytaj dalej…

Jak przystało na chlebowego bloga, nie może tu zabraknąć informacji promującej lokalnej imprezy z chlebem w roli głównej. Od dziś ( 2 września) przez trzy kolejne dni na elbląskiej starówce będzie można zaopatrzyć się w najlepsze pieczywo, a przy tym dobrze zjeść, bowiem Elbląskie Święto Chleba to doskonała okazja dla całej rodziny, aby atrakcyjnie spędzić czas. Czytaj dalej…

Moi Kochani…Nastaje najpiękniejszy, najbardziej wyjątkowy dzień, kiedy cichną spory, kłótnie i utarczki. Tego dnia jesteśmy razem, bez względu na to, co było i jest, z nadzieją na lepsze jutro i dalszą przyszłość. Zasiadamy do wigilijnego stołu i czas jakby na chwilę się zatrzymuje. Warto celebrować każdą z tych chwil, by żadna nie umknęła. Cieszmy się wspólnym byciem, dobrem, które nas otacza i radosną kolędą. Czytaj dalej…

Do Świąt już tylko chwila…W domu gwar, dzieci dokazują, mąż stara się „ubrać” świąteczne drzewko, w sklepach też gwar, tylko że inny, nie świąteczny, choć w tle słychać pojedyncze nuty popularnych kolęd…To takie typowe, przedświąteczne zaganianie, a czy polskie? Po trosze już tak… A gdyby tak na chwilę przenieść się w czasie? Do dawnej polskiej kuchni, w której gospodynie pieczołowicie już na tydzień przed Bożym Narodzeniem przygotowywały swoje kulinarne przysmaki? Jednym z nich niewątpliwie był chleb staropolski, żytni, ciemny, ciężkim w 100% razowy, przygotowywany metodą wielofazową, by odpowiednio ukwasić ciasto w wyniku procesu fermentacyjnego. Jeśli dziś lub jutro przygotujecie I fazę zaczynu, zdążycie go upiec jeszcze przed Wigilią. Taki chleb będzie prawdziwym rarytasem na świątecznym stole. Czytaj dalej…