Kiedy zaczynałam swoją przygodę z pieczeniem, ten wiejski chleb  jako jeden z pierwszych znalazł się na liście „do wypróbowania”, bo uchodzi za króla, trafniejsze określenie to „mercedesa wśród chlebów”, tzw. pieczywo z górnej półki. Autorką przepisu jest niezwykła osoba o pseudonimie Zorra, inicjatorka Światowego Dnia Chleba, który przypada właśnie 16 października. Nie mogłam więc pominąć tej receptury.

Czytaj dalej…

Czy to niesamowite, że na szczypcie drożdży można upiec tak wspaniały biały chleb? Też w to nie mogłam uwierzyć, zanim sama go nie upiekłam. Co ciekawe, nie wymaga od nas wielkiego nakładu pracy, bo ciasto rośnie przez noc. Dzięki tak długiej fermentacji uzyskujemy pyszny aromatyczny bochen. Zatem jeśli jesteś osobą pracującą na etacie, a chcesz zjeść świeżutkie i chrupiące pieczywo na przykład na sobotnie śniadanie, to dobrze trafiłeś. Ten przepis jest dla Ciebie! Znajdź tylko 2 godziny w piątkowy wieczór, a nie pożałujesz. Czytaj dalej…

Roczny zakwas to idealny moment, pretekst, by wypróbować kolejną chlebową recepturę.  I to nie byle jaką. Chleb żytni 90% z czarnuszką wg detmoldzkiej metody trzyfazowej produkcji pieczywa. Na czym ona polega? W dużym skrócie, na serii kolejnych dokarmiań dojrzałego zakwasu przed mieszaniem końcowego ciasta. Dzięki temu otrzymujemy pyszny, mięsisty, chleb. A dodatek czarnuszki sprawia, że nabiera on szczególnego charakteru. Polecam miłośnikom ciężkich wypieków. Mój „roczniaczek” chyba zdał egzamin 😉 Czytaj dalej…

Jeszcze kilka lat temu można go było spotkać w każdej szanującej się polskiej piekarni. Dziś niestety często (za często) widujemy na sklepowych półkach napompowane tandetą buły, które to ani nie są smaczne ani zdrowe ani tym bardziej polskie. Chleb pytlowy na zakwasie to polski chleb z jasnej mąki żytniej typ 720. Idealnie kwaskowaty smak, porowaty miękisz i zarumieniona skórka powodują, że na jednej kromce nigdy się nie kończy. Czytaj dalej…

Chleb na zakwasie był pierwszym chlebem jaki upiekłam, a było to 6 może 7 lat temu. Wówczas nie mając jeszcze pojęcia, jak się zabrać do jego wyhodowania, poprosiłam babcię o użyczenie odrobiny i instrukcję obsługi tego żyjątka. Tak, tak – żyjątka, bo to nic innego jak dzikie, naturalne drożdże, które w połączeniu mąki żytniej z letnią wodą rozmnażają się, by po określonym czasie (z reguły po tygodniu regularnego dokarmiania wodą i mąką), stworzyć na tyle silną kulturę drożdży zdolnych do rozrostu ciasta chlebowego. Czytaj dalej…

Różne

O mnie i o blogu

W pieczeniu chleba jest coś magicznego, wręcz mistycznego, a od kiedy moja rodzina liczy więcej niż 1+1, piekarnik rozgrzewam znacznie częściej…To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, choć poniekąd można tak powiedzieć. Już w dzieciństwie potrafiłam stać godzinami pod piekarnią i wdychać unoszący się zapach świeżego pieczywa. Tego wspomnienia nie zatarł ani ulatujący czas ani pędzące naprzód życie. Postanowiłam je u siebie utrwalić, a u moich dzieci budować w domowym zaciszu. Czytaj dalej…