Wiecie, że w niedalekiej odległości od Elbląga, koło Dobrego Miasta, w Praslitach, żyją ludzie, którzy na co dzień są za pan brat z ekologią, przyrodolecznictwem i co ciekawe chodzą boso przez okrągły rok?. Tak, dobrze przeczytaliście, przez okrągły rok! A to dlatego, że tak podobno zdrowiej, normalniej i bliżej natury. Są wyznawcami bosej ekologii: uprawiają ekologiczne zboże, warzywa, wypiekają wiejski chleb, prowadzą warsztaty z ekologicznych metod przetwarzania i wytwarzania  żywności ( kiszenie warzyw, wytwarzanie kwasu buraczanego, warzenie piwa). Pełny powrót do natury, do korzeni. Chleb, który wypiekają wydaje się idealnym na nadchodzący czas Wielkanocy – Chrystus również chodził boso. Ponadto, symbolika chleba związana z Wielkim Czwartkiem – upamiętniającym fakt Ostatniej Wieczerzy, podczas której (…) gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, …Umoczywszy więc kawałek [chleba], wziął i podał Judaszowi (…) Czytaj dalej…

Chleb tostowy z ziarnami upiekł się dopiero dziś rano między przedświątecznymi porządkami, nastawianiem kolejnego prania a zabawą z dzieckiem.  Tegoroczny kwiecień pędzi jak szalony i mimo, że dni coraz dłuższe, czas przecieka jakby przez palce. Oj, chyba się starzeję;) Na szczęście zaproponowany przez Danę z bloga Leśny Zakątek chleb nie jest kłopotliwy i co ważne dadzą radę go upiec wszyscy ci, którzy żyją w niedoczasie tak jak ja:) Warto go spróbować, choć w moim przypadku dokonałam w przepisie znacznych modyfikacji, gdyż mam w domu syna uczulonego na nasiona chia i córkę nie tolerującej mleka i produktów mlecznych. Piekłam z połowy porcji, zastępując mleko wodą. Czytaj dalej…

Hot Cross Buns – gorące bułeczki z charakterystycznym krzyżykiem, wywodzące się z kuchni brytyjskiej jako tradycyjny wypiek na Wielki Piątek. Jednak jak się okazuje, zwyczaj pieczenia tychże bułeczek przyjął się również w wielu innych chrześcijańskich krajach.  Ich historia sięga podobno jeszcze pogańskich czasów, a krzyż na wierzchu bułki oznaczał cztery pory roku. Dopiero później stał się symbolem ukrzyżowania Jezusa i Wielkiego Piątku oraz ważnym elementem świątecznego stołu. Domieszka piernikowej przyprawy, rodzynków, jak i kandyzowanej skórki pomarańczowej dodaje im swoistego aromatu. Polecam nie tylko na Wielkanoc. Czytaj dalej…

Ostatnio sporo czasu poświęcam na poszukiwanie starych receptur, według których piekły nasze prababki, jak i starsze pokolenia. W międzyczasie znalazłam trochę przepisów regionalnych, bardzo ciekawych, oryginalnych i na pewno smacznych, wszak każdy region Polski może poszczycić się swoimi chlebami i to z historią. Na  przepis na chleb na sposób francuski natknęłam się, przeglądając książkę „Pieczemy ekologiczny chleb”.  Ciekawość podpowiadała, by sprawdzić pierwotne źródło receptury i okazuje się, że chleb na sposób francuski zaistniał na rynku wydawniczym  już w roku 1931, w książce kucharskiej „Jak gotować: Praktyczny podręcznik kucharstwa” Marii Disslowej. Sprawdziłam i upiekłam . Fantastyczny bochen! Z racji tego, że podane składniki wskazują na sporych rozmiarów chleb, postanowiłam upiec z połowy porcji. Warto!
Czytaj dalej…

Będą wspaniale prezentować się zarówno w wielkanocnym koszyczku, ale i na świątecznym stole wśród innych smakołyków. Robi się je bezproblemowo i co najważniejsze przy ich tworzeniu mogą pomagać nam dzieci. Ciasto jest plastyczne, mimo iż jest kombinacją aż trzech rodzajów mąk: pszennej, pszennej razowej i żytniej chlebowej. Są lekko słodkie, puszyste i mięciutkie. Na pewno  będą Wam smakowały. Spróbujcie sami:) Czytaj dalej…

Przywołuję wiosnę tym oto chlebem. Świeżym, z chrupiącą skórką, pachnącym zbożem i zieloną pietruszką. I choć na zieleń za oknem jeszcze chwilę trzeba będzie poczekać, na chlebie w postaci świeżej gałązki lub w środku, doda z pewnością odrobinę świeżości. Zachęcam do eksperymentów . Ten chleb jest tego wart. Czytaj dalej…

Luty minął niepostrzeżenie, chleby piekły się, nadając rytm codziennym zajęciom. I oto nastał marzec – przedwiośnie, które mimo zmiennych temperatur, czuć wyraźnie w powietrzu. W Marcowej Piekarni Amber zapachniało chlebem żytnim z ziarnami, zdrowym, dodającym „powera” .  Namoczone ziarna nadają głębi smaku i co ważne dłużej pozostaje świeży. Wyboru dokonał Jacek z bloga Przepisy na domowy ser i chleb. A przepis pochodzi stąd – klik! Czytaj dalej…

Moje dzieci uwielbiają bułki. W zasadzie mogłyby je jeść „na sucho” i w każdej ilości, dlatego weekend, kiedy jest szansa wspólnie usiąść przy stole i zjeść razem śniadanie, bułki pszenno owsiane, które piekłam również wczoraj, są wspaniałą bazą do przeróżnych smakowitych dodatków. Moi chłopcy, jak zwykle chwycą jeszcze ciepłe i z uśmiechem powiedzą „Mamusiu, my lubimy takie bułecki”. Dla mnie to najlepsza zachęta, by robić im z rana tak pyszne niespodzianki. A może sami je upieczecie?:) Czytaj dalej…

Za oknem zimowe słońce i bezchmurne niebo. I gdyby nie śnieg pomyślałby człowiek, że wiosna. Ale nic z tego….Temperatury wciąż ujemne i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie było tak wiosennie jak mi się marzy. Za to w zamrażarce spore zapasy owoców, które czas najwyższy wykorzystać, chociażby do tak kuszących bułeczek z kremem mascarpone i białej czekolady. Oczywiście serek mascarpone można zastąpić klasycznie – twarogiem, jeśli macie ochotę, a maliny, na przykład jagodami.

Czytaj dalej…

Gdy cierpisz na nadmiar zakwasu, za to jesteś ciągle w niedoczasie, w domu milion obowiązków, a  jednak marzy Ci się chleb z chrupiącą skórką? Proponuję przepis na biały chleb pszenny dla zabieganych, czyli w sam raz dla Ciebie. W ciągu 4 godzin da się to zrobić, nie martwiąc się, że zjadasz zwykły chleb na drożdżach, bo akurat ten jest na zakwasie i na drożdżach;)  Czytaj dalej…