Do Świąt już tylko chwila…W domu gwar, dzieci dokazują, mąż stara się „ubrać” świąteczne drzewko, w sklepach też gwar, tylko że inny, nie świąteczny, choć w tle słychać pojedyncze nuty popularnych kolęd…To takie typowe, przedświąteczne zaganianie, a czy polskie? Po trosze już tak… A gdyby tak na chwilę przenieść się w czasie? Do dawnej polskiej kuchni, w której gospodynie pieczołowicie już na tydzień przed Bożym Narodzeniem przygotowywały swoje kulinarne przysmaki? Jednym z nich niewątpliwie był chleb staropolski, żytni, ciemny, ciężkim w 100% razowy, przygotowywany metodą wielofazową, by odpowiednio ukwasić ciasto w wyniku procesu fermentacyjnego. Jeśli dziś lub jutro przygotujecie I fazę zaczynu, zdążycie go upiec jeszcze przed Wigilią. Taki chleb będzie prawdziwym rarytasem na świątecznym stole. Czytaj dalej…

Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia naszło mnie na chleb z tradycją, taki który piekły nasze babcie i prababcie, a chleb żytni z ziemniakami na zakwasie jest dobrym tego przykładem. Nie wiem, czy wiecie, ale polskie gospodynie, w czasie niemieckiej okupacji potrafiły wzbić się na wyżyny swych kulinarnych umiejętności i tak gotować i piec, by pożywienia wystarczało na kilka dni do przodu. Stąd też pojawił się pomysł, by oszczędniej obchodzić się z mąką, która była wówczas towarem luksusowym i do wypieku chleba dodawać ziemniaki. Dzięki takiemu połączeniu opracowano na tyle dobrą recepturę, która szybko zyskała popularność w różnych regionach Polski. Dlaczego? A to dlatego, iż taki chleb jest nie tylko smaczny i zdrowy, ale co ważne tani i długo pozostający świeży.

Czytaj dalej…

Chleba nigdy dość, a gdy mam przed sobą ciekawy przepis, jestem skłonna od razu go wypróbować, choć grudniowe okoliczności przyrody nie były dla mnie łaskawe…I gdyby nie fakt, że zostałam poproszona o wybór przepisu do wirtualnej piekarni Amber, nie wiem, czy dziś piekłabym z Wami ten wspaniały, aczkolwiek nieco kłopotliwy chleb. Jednak udało się i co tu dużo mówić…nasz główny bohater – chleb pszenno – orkiszowy z zaparką, jest naprawdę wyśmienity. Mimo iż przepis nieco stracił na oryginalności z powodu braku odpowiednich typów mąk, w smaku czysta poezja. Czuć tu cztery wiodące nuty…pszenicę, orkisz, owies i żyto. Czytaj dalej…

Coraz bardziej doceniam czas…szczególnie ten u schyłku roku, kiedy dni wydają się krótkie, jak pstryknięcie palcem. Za chwilę będziemy przystrajać swe domy, zawisną bombki na choince, a wraz z nią przyjdzie nieoczekiwany Gość…dla dzieci rzecz jasna najważniejszy będzie św. Mikołaj, a dla nas? Oczywiście radość ze wspólnego spotkania przy wigilijnym stole, życzenia, ciepłe spojrzenia, życzliwość ta niecodzienna, wyjątkowa, magiczna. Żeby jednak nie tracić zbyt wiele czasu w wigilijne przedpołudnie na ostatnie zakupy i przygotowania, zachęcam do upieczenia prostego pszennego chleba – takiego codziennego, jaki przychodzi nam jeść każdego dnia. Jego zapach obudzi w nas dziecko i te wspomnienia, które każdy z nas nosi głęboko w sercu. Czytaj dalej…

O 6 rano, niesiona raczej rozsądkiem niż głodem, zaglądając do szafki, gdzie zwyczajowo przechowuję chleb, zastałam tam wielkie NIC.  Należało więc zabrać się za zrobienie szybkiego, aczkolwiek zdrowego bochenka. Mój niespełna dwuletni gagatek lubi każde pieczywo, najlepiej suche albo z samym masełkiem. Tym razem musi poczekać. Na dzień dobry poszła jajecznica z koperkiem, a na drugie śniadanko chleb orkiszowy z miodem. Smacznie, szybko i pysznie.

Czytaj dalej…

Pierwszy raz piekłam ten chleb dokładnie rok temu, kiedy moja przygoda z chlebem dopiero co nabierała koloru i wówczas Tartine utarł mi nosa. I nie mam mu tego za złe, w końcu to chleb nie dla nowicjuszy. Dlaczego? Otóż Tartine Country Bread jest wyjątkowy pod względem metody jego przygotowania i smaku. Chad Robertson – autor przepisu i współwłaściciel słynnej piekarni Tartine Bakery w San Francisco, kilkanaście lat temu zajął się sztuką wypiekania chleba, zdobyte zaś doświadczenie pozwoliło mu stworzyć tę niezwykłą recepturę na idealny według niego chleb. W czym tkwi sekret? W powolnej fermentacji. Jeśli więc macie ochotę, odwagę?, by wejść choć na kilka chwil do chlebowego raju, do którego tylko nieliczni mają wstęp i przeprowadzić sprawdzian dla Waszych rąk, spróbujcie go upiec. Smak wilgotnego miąższu i chrupiącej skórki wynagrodzi włożony trud i cierpliwość. Zanim jednak zabierzecie się za ten chleb, posłuchajcie i zobaczcie, jak to się robi w Tartine Bakery w San Francisco. Na dowód tego, że w Tartine Bread tkwi magia niech będzie fakt, że chleb z tejże piekarni jest wyprzedawany w godzinę po wyjęciu z pieca. Czytaj dalej…

Są takie dni, kiedy nie mamy zbyt wiele czasu na przygotowanie chleba. Jednak wychodzę z założenia, że każdy chleb upieczony w domu, nawet ten na drożdżach, będzie o niebo lepszy i zdrowszy niż ten kupiony w markecie. Stąd też moja propozycja na szybki i prosty chleb bez wyrabiania, z dodatkiem ulubionych ziół lub ziaren. Zaufajcie, że nie każdy bochenek wymaga wielkiego zaangażowania. To moja próba pójścia na kompromis. Przetestujcie sami. Czytaj dalej…

Gdyby tak zliczyć i spisać wszystkie możliwe odmiany chleba polskiego, nie wiem, czy nie trzeba by było poświęcić na to życia…Oczywiście przesadzam, ale prawda jest taka, że chleb polski na zakwasie jest nad wyraz charakterystycznym naszym rodzimym chlebem pieczonym od pokoleń, dlatego też doczekał się tylu wariantów. To taki codzienny chleb pszenno – żytni, którego smaku nigdy się nie zapomina i który nigdy się nie znudzi. 
Czytaj dalej…

Kilka lat temu, pracując jeszcze jako dziennikarz w elbląskich mediach, miałam okazję rozmawiać z współwłaścicielem sieci Piekarni Warmińska. Była to wówczas dla mnie możliwość nie tylko przeprowadzenia wywiadu, ale i okazja poznania z szerszej perspektywy, jak dziś wygląda uprawa zbóż, produkcja mąki i wypiekanie chleba na skalę przemysłową, a jak to wyglądało jeszcze w latach ’90 ubiegłego wieku. Fakty nie pozostawiają złudzeń…W dużej mierze, ani piekarz ani klient nie ma wpływu na to, co trafia na nasz stół, ale o tym przeczytajcie sami i wyciągnijcie wnioski… Czytaj dalej…