Zachwyciłam się jak małe dziecko! Idąc po starszego syna do przedszkola, dosłownie na moment zza ciemnych chmur wyjrzało słońce, roztaczając swój blask na osiedlowy trawnik. Tam też ujrzałam coś, co ożywiło wspomnienia z dzieciństwa. Musiałam, no po prostu musiałam się zatrzymać i zrobić zdjęcie tej roślinki dla Was. Czytaj dalej…

Tatterowca każdy upiec może, trochę lepiej lub trochę gorzej, ale nie o to chodzi, jak co komu wychodzi… Podczas robienia tego chleba przypomniało mi się słynne wykonanie Jerzego Stuhra i chodzi za mną do dzisiaj, bo z tym chlebem rzeczywiście tak jest. Każdy żywo zainteresowany tematyką domowych wypieków prędzej czy później zetknie się z tym przepisem i najróżniejszymi wariacjami na jego temat. Nie wiem, czy to nie jest jeden z najpopularniejszych chlebów na zakwasie ostatnich kilku lat. Pieką go zarówno starzy wyjadacze i dopiero początkujący. Co ciekawe, wychodzi każdemu. I Tobie też wyjdzie:) Czytaj dalej…

Leniwy poranek, gorąca kawa i…świeże bułeczki supełki z makiem, które rosną przez całą noc w lodówce, a Ty, jak tylko nabierzesz na nie ochoty, wkładasz do piekarnika i śniadanie gotowe. Prawda, że brzmi to nadzwyczaj pięknie? Ich przygotowanie zajmuje niewiele czasu, a jeśli zaangażujecie w to dzieci, pójdzie jeszcze sprawniej. I dodatkowo, mamy przyjemne zajęcie na sobotni wieczór. 

Czytaj dalej…

Ostatnimi czasy orkisz przeżywa swój prawdziwy renesans. I nic w tym dziwnego, gdyż ma tyle w sobie dobrego, że długo by wymieniać, ale co najważniejsze, można go stosować wszędzie tam, gdzie używa się mąki pszennej. Dla osób nietolerujących pszenicy, razowy chleb orkiszowy na zakwasie to świetna alternatywa. Niestety ta odmiana pszenicy i pieczywo z niej przygotowywane jest sporo droższe.  Ale jak to mówią, na zdrowiu, a tym bardziej na swoim, nie ma co oszczędzać i tego się trzymajmy. Mimo wszystko chleb gorąco polecam. Jest naprawdę smaczny. Czytaj dalej…

Po chlebach z gruszką, sezamowych na maślance i innych wypiekach z przeróżnymi dodatkami, zachciało mi się czegoś klasycznego, ale dobrego i z charakterem. I koniec końców padło na chleb ze zbiorów Jeffreya Hamelmana. Vermonta z mąką pszenną razową jeszcze nie piekłam. Jak to? Dlaczego? Sama nie wiem. Jakoś umknął mojej uwadze, a szkoda, bo chleb ten jest naprawdę wyśmienity, z wilgotnym miąższem utkanym z pięknych dziur. I ta chrupiąca skórka, mmmm…. No i co istotne, jest on łatwy w obsłudze. Uda się nawet początkującym domowym piekarzom. Jest tylko jeden warunek. Potrzebujemy choćby odrobinę aktywnego zakwasu. Czytaj dalej…

Sezon na dynie trwa w najlepsze, warto więc umilić sobie listopadowy poranek i upiec bułeczki przypominające ich kształt. Dzięki dodatkowi puree z dyni zyskują piękną lekko pomarańczową barwę i zapach. Prawdę mówiąc to klasyczne bułeczki, do których pasują wszystkie dodatki. I zapewniam, że ich wykonanie jest zupełnie proste. Wystarczy ponacinać je po bokach. Ja się w nich zakochałam! 😉 Przepis cytuję za autorką bloga www.mojewypieki.com  Czytaj dalej…

Kiedy chleb wygląda i pachnie jak jesienny sad, nie można przejść obok niego obojętnie. A gdy jest połączeniem tego co najlepsze, czyli mąki żytniej, zakwasu i dojrzałych gruszek, wręcz sam się prosi, żeby go upiec, do czego i Was mocno zachęcam. To w zasadzie ostatni dzwonek, bo dobrych gruszek coraz mniej…A chleb pachnie, oj pachnie…. Czytaj dalej…

Nigdy nie lubiłam chlebów na maślance. Jakoś nie przekonywał mnie ich mdły smak ani struktura. Dzięki temu przepisowi, zmieniłam zdanie, bo ów wypiek jest naprawdę wyborny, a do tego prosty i szybki w przygotowaniu. Chleb ma puszysty miękisz, a użyte ziarna sezamu (jest ich tu naprawdę dużo), sprawiają, że jest on bardzo aromatyczny. Musicie go spróbować! Czytaj dalej…

Jestem przekonana, że każdy może upiec własny chleb. Zarówno ci, którzy nigdy wcześniej nie mieli z pieczeniem do czynienia, tzw. kompletne kulinarne beztalencia ;-), jak i ci, którym notorycznie na wszystko brakuje czasu. Wiem, że wielu z was obawia się zakwasu, jego prowadzenia, dokarmiania, pilnowania czasu, temperatur itp. itd…, ale uwierzcie, że warto go mieć. Ten przepis powstał z głowy, na szybko, bo uznałam, że imieninowy prezent w postaci pachnącego bochenka będzie po stokroć lepszy niż pachnący sztucznymi aromatami kosmetyk. A gdy wyobraźnia podpowiada, by dorzucić kilka zdrowych dodatków, to cieszy się nie tylko obdarowujący, ale i osoba obdarowywana.  Czytaj dalej…

Jesienią, gdy za oknem bardziej szaro, gdy przenika ziąb, a słońca coraz mniej, nasze podniebienia szukają bardziej wyrazistych smaków, pożywniejszych i pozostawiających dłuższe uczucie sytości. Połączenie żytniego chleba z siemieniem lnianym, wydaje się więc doskonałe, tym bardziej, że gładkie nasiona lnu uchodzą za skarbnicę wielu składników odżywczych. Są dobre zarówno na problemy trawienne, jak i przy chorobach układu odpornościowego. A i w domowym spa mają szerokie zastosowanie, o czym z pewnością wszystkie kobietki dobrze wiedzą. Zatem chleb żytni z siemieniem lnianym jedzmy na zdrowie!  Czytaj dalej…