Bułki i bułeczki

Bułki wieloziarniste na zakwasie i na poolish

Większość bułek robimy i pieczemy tego samego dnia. Te, które chcę Wam zaproponować wymagają od nas nastawienia dwóch zaczynów: zakwasowego i drożdżowego (poolish). Dzięki temu, wydobywamy z takiego pieczywa więcej składników odżywczych, bowiem więcej mąki jest poddana fermentacji. Smakują trochę jak małe chlebki, są bardzo sycące, a przy tym nie tracą na swej puszystości i pulchności, z którymi kojarzy nam się ten rodzaj pieczywa. A w towarzystwie rozmaitych ziaren są jeszcze smaczniejsze. Polecam.

Przepis znalazłam na niemieckim blogu peho.typepad.com i cytuję wg. własnego tłumaczenia

Zaczyn zakwasowy:

  • 100 g mąki pszennej typ 550 (użyłam mąki pszennej typ 650 „bułkowej”)
  • 100 g ciepłej wody
  • 10 g zakwasu pszennego

 Poolish (zaczyn drożdżowy)

  • 120 g mąki pszennej typ 550
  • 120 g wody
  • 0,2 g suchych drożdży

Ciasto właściwe:

  • cały zaczyn zakwasowy
  • całe poolish
  • 420 g wody zimnej
  • 15 g drożdży świeżych lub o połowę mniej suchych (7 g)
  • 710 g mąki pszennej typ 550 (użyłam typ 650)
  • 70 g płatków owsianych (oryginalny: otręby pszenne)
  • 20 g miodu
  • 20 g ekstraktu słodowego (pominęłam)
  • 20 g soli
  • 20 g masła (użyłam roztopionego)
  • Nasiona (nasiona maku, sezamu, słonecznika,  siemię lniane, płatki owsiane)

 

655-pion

Przygotowanie:

Zaczyn zakwasowy i poolish wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce na minimum 12 h. Najlepiej zrobić to wieczorem, by rano mieć gotowe składniki do użycia. Następnego dnia rano połączyć wszystkie wymienione wyżej składniki (oprócz nasion służących do posypania). Najlepiej zrobić to przy pomocy robota kuchennego z hakiem do wyrabiania ciasta drożdżowego. Pierwsze 4 minuty wyrabiamy na wolnych obrotach, kolejne 5 na szybkich. Ciasto będzie sprężyste, ale dość klejące.  Po wyrobieniu ciasta, przykryć miskę folia i odstawić na 1 – 1,5 h do wyrośnięcia. Czas wyrastania jest uzależniony od dodanej wody i jej temperatury oraz dodatkowi drożdży w cieście właściwym. Drożdże dodają bułkom sprężystości i pulchności. Mnie zależało, by wyrosło szybciej, dlatego użyłam ciepłej wody, a nie chłodnej tak jak podaje przepis. Gdy ciasto podwoi swoją objętość podzielić je na małe porcje (podwajają swoją wielkość podczas rośnięcia, i według uznania formować bułki o dowolnych kształtach. Na koniec posypać różnymi ziarnami.  Gotowe bułki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do ostatecznego wyrastania na 35-40 minut. W tym czasie rozgrzać piekarnik do 230 – 240 st. C. Wyrośnięte bułki wkładamy do piekarnika i pieczemy ok. 20 minut. Smacznego!

680-gl

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *