Pieczywo pszenne, Różne

Chleb dyniowy z pestkami dyni i 1. rocznica bloga

To był świadomy zabieg z mojej strony, by móc świętować każdą rocznicę powstania mojego bloga właśnie w Światowy Dzień Chleba, kiedy pasjonaci i entuzjaści domowego wypiekania łączą się, w celu podtrzymania tak zacnej idei. Dziś mija okrąglutki jak bochen rok, od kiedy istnieję ze swoimi chlebami w blogosferze. Cieszę się bardzo, bo to był bardzo udany czas, obfitujący w różne doświadczenia i zdarzenia nie tylko te kulinarne. Liczę na to, że zaglądacie tutaj i czerpiecie z zamieszczanych przepisów, tyle ile się da, a ja obiecuję, że z każdym miesiącem będzie ich więcej. Tymczasem zapraszam na chleb dyniowy z pestkami dyni. Idealny na jesienny czas.

Chleb, którym chcę się z wami podzielić, jest w zasadzie w 100% pszennym zakwasowcem. Do jego upieczenia użyłam świeżo przygotowanego puree z dyni, a także drobno pokrojonych pestek. A jak smakuje? Wybornie! Wbrew pozorom, aromat dyni jest słabo wyczuwalny, za to smak pszennego zaczynu zakwasowego podbitego dyniowym puree, nadaje mu szlachetnego charakteru. No i zapach! Ach! Balsam dla moich nozdrzy. Musicie go upiec. Zapewniam, że WARTO! Biegnijcie po dynię na ryneczki, bazarki i … niech Wam się upiecze.

Poniżej przepis na 1 kg bochen:

Zaczyn:

40 g aktywnego zakwasu,

200 g mąki pszennej chlebowej,

150 g ciepłej wody.

Składniki wymieszać, szczelnie przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na 10 -12 h.

Ciasto właściwe:

Cały zaczyn

225 g puree z dyni

700 g mąki pszennej chlebowej

275 g ciepłej wody (dałam 200 g ze względu na bardzo rzadkie purree)

100 g pokrojonych pestek dyni

19 soli

Przygotowanie:

W misie robota kuchennego umieścić mąkę, wodę, puree oraz zaczyn i wymieszać do połączenia składników (ok 1 minuty). Następnie przykryć i odstawić do autolizy na 20 – 30 minut. Po tym czasie dodać sól i wyrabiać robotem przez 8 minut. Ciasto będzie elastyczne i dość klejące. Unikajcie dosypywania większej ilości mąki. Zostawić w misce do wyrośnięcia, w ciepłym miejscu na dwie godziny. W tym czasie chleb odgazować, dwukrotnie składając. Ja złożyłam chleb tylko raz po 1 godzinie. Po dwóch godzinach uformowałam okrągły bochen i umieściłam w koszu do wyrośnięcia na 2 godziny.

W międzyczasie rozgrzać piekarnik do temperatury 250 st. Gdy chleb będzie w pełni wyrośnięty, przełożyć na rozgrzany kamień, szybko naciąć wg uznania i wsunąć do zaparowanego piekarnika. Pierwsze 15 minut piec z parą, następnie lekko uchylić drzwiczki, wypuścić parę i obniżyć temperaturę do 230 – 220 st. C i piec kolejne 25 – 30 minut. Upieczony chleb studzimy na kratce. Smacznego 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *