Pieczywo pszenne, Pieczywo pszenne, Różne

Prosty i szybki chleb pszenny

Coraz bardziej doceniam czas…szczególnie ten u schyłku roku, kiedy dni wydają się krótkie, jak pstryknięcie palcem. Za chwilę będziemy przystrajać swe domy, zawisną bombki na choince, a wraz z nią przyjdzie nieoczekiwany Gość…dla dzieci rzecz jasna najważniejszy będzie św. Mikołaj, a dla nas? Oczywiście radość ze wspólnego spotkania przy wigilijnym stole, życzenia, ciepłe spojrzenia, życzliwość ta niecodzienna, wyjątkowa, magiczna. Żeby jednak nie tracić zbyt wiele czasu w wigilijne przedpołudnie na ostatnie zakupy i przygotowania, zachęcam do upieczenia prostego pszennego chleba – takiego codziennego, jaki przychodzi nam jeść każdego dnia. Jego zapach obudzi w nas dziecko i te wspomnienia, które każdy z nas nosi głęboko w sercu.

Co będziemy potrzebować? 2 godzin na pierwsze wyrastanie ciasta, 5 minut na uformowanie chleba, 40-50 minut na ostateczne wyrośnięcie i 45 minut na jego upieczenie. Tylko tyle 🙂

Składniki na 1 bochenek:

150 g zakwasu żytniego

500 g mąki pszennej chlebowej

300 g letniej wody

4 g suchych drożdży

płaska łyżka soli

Przygotowanie:

Wszystkie składniki umieszczamy w misie robota i mieszamy na drugiej prędkości za pomocą haka do ciasta drożdżowego. Ciasto będzie lekko klejące. Następnie przełożyć je do czystej naoliwionej miski i odstawić do wyrośnięcia na 2 godziny w temperaturze pokojowej. Aby nadać ciasto większą siłę, składamy je w połowie czasu. Po upływie dwóch godzin, wyjmujemy ciasto na kuchenny blat, formujemy bochenek i przekładamy do koszyka do ostatecznego wyrośnięcia. W międzyczasie nagrzewamy piekarnik wraz z kamieniem do temperatury 250 st. C. Po ok. 40 minutach chleb powinien być gotowy do pieczenia. Przekładamy go ostrożnie na kamień, szybko nacinamy i wsuwamy do piekarnika. Przez pierwsze 15 minut chleb pieczemy z parą. Można więc na dnie piekarnika ustawić metalowe naczynie z wrzątkiem lub też w tym czasie kilkakrotnie spryskać piekarnik wodą. Po 15 minutach uchylamy lekko drzwiczki, usuwamy parę lub miskę z wodą i obniżamy temperaturę do 220 st. C. Pieczemy kolejne 30 minut. Upieczony bochenek po postukaniu od spodu będzie wydawał głuchy odgłos. Studzimy na kratce. Smacznego!

 

Komentarze

  1. Ten chleb jest świetny!!! Idealnie wyważone proporcje. To pierwszy chleb który udał mi się na tyle że mogłam go upiec na blaszce bo był zwarty nie rozlewał się, nie kleił, nie był rzadki. I tu moje pytanie dlaczego nie wychodzą mi inne chleby czyli te z dodatkiem mąki żytniej np. czeski lub lees sordough? Powinnam dawać więcej mąki?

  2. Mąka żytnia, rozluznia siatkę glutenowa, i im większy udział mąki żytniej w całym przepisie , tym trudniej zapanować nad kształtem chleba. Uważa się że granica 66% zawartości mąki żytniej w chlebie bochenkowym to ta gorna granica. Większa jej zawartość to już tylko w foremce.

  3. Pierwszy raz chleb opadł mi w piekarniku i nie wiem dlaczego bo ładnie rósł w misce i w koszyku a chwilę po włożeniu do piekarnika zamiast jeszcze urosnąć tak jak zwykle to opadł… Co może być przyczyną? Chyba nie to że zapomniałam o soli…?

  4. Chleb przegarował, czyli przerósł. Brak soli na pewno przyspieszył fermentację, bowiem oprócz nadania smaku , sól spowalnia nieco fermentację i wzmacnia siatkę glutenową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *