Pieczywo pszenno - żytnie

Chleb pszenno – żytni na zakwasie z siemieniem lnianym

Gdybym miała wybrać jedno moje ulubione słowo, z pewnością byłby to „chleb”, a najlepiej „domowy”, ale to są już dwa słowa. To tak jak „kocham cię” – brzmi ładniej i pełniej, niż samo „kocham”.  Domowy chleb, upieczony dla rodziny, nie ma nic wspanialszego, a do tego mnóstwo satysfakcji i poczucia, że jest to naprawdę zdrowe i smaczne. Chleb pszenno – żytni na zakwasie z siemieniem lnianym właściwie można upiec w ciągu kilku godzin, o ile mamy w domu aktywny zakwas i mąkę. 

Przepis na jeden średniej wielkości bochenek pieczony w foremce:

Zaczyn:

  • 2 łyżki aktywnego zakwasu żytniego,
  • 150 g mąki żytniej jasnej chlebowej typ 720
  • 150 ml letniej wody

Wszystkie składniki wymieszać, szczelnie przykryć i odstawić na 14- 16 h w temperaturze pokojowej

Ciasto właściwe:

  • Cały zaczyn
  • 1,5 szklanki mąki pszennej chlebowej typ 750
  • 1 szklanka mąki żytniej razowej typ 2000
  • 230 ml ciepłej wody
  • garść siemienia lnianego
  • 1,5 łyżeczki soli
  • pół łyżeczki drożdży instant (można pominąć, wówczas czas rośnięcia chleba z pewnością się wydłuży do 4-6 h)

 

892-pion

Przygotowanie:

W dużej misce umieścić wszystkie składniki i dobrze wymieszać drewnianą łyżką. Ciasto będzie lekko klejące, ale sprężyste z racji sporej ilości mąki pszennej. W razie potrzeby można dodać 20 ml wody. Siemię lniane ma to do siebie, że absorbuje jej większą ilość. Zdajmy się więc na własne ręce. Wyrobione ciasto umieszczamy w  naoliwionej i obsypanej otrębami foremce, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. U mnie to trwało 3 h. Wyrośnięty chleb będzie z wierzchu lekko popękany, to znak, że jest gotów do upieczenia.  Tuż przed pieczeniem chleb można posmarować oliwą i obsypać siemieniem. Piekarnik nagrzewamy do 220 st. C. i pierwsze 15 minut pieczemy w tejże temperaturze. Następnie obniżamy temperaturę do 200 st. C i pieczemy kolejne 40 – 45 minut. Gotowy bochenek wyjmujemy z foremki i studzimy na kratce. Kroimy dopiero po całkowitym ostygnięciu. Smacznego!

 

Komentarze

  1. zabieram sie wkrotce za chleb..ale bez drozdzy…:) sam zakwas!!!
    robie chleby co dwa dni.wiec zawsze mam zakwas pod reka:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *