Pieczywo żytnie, Różne

Chleb pytlowy z pestkami dyni i Październikowa Piekarnia

Jesień w pełnej krasie. Chłód coraz śmielej przemyka w asyście wydłużonych cieni i zapachu palonych liści. A w domu? Ciepło, nawet bardzo… szczególnie w kuchni – sercu domu, gdzie piekarnik co rusz obdarowuje domowników aromatem ciast, ciasteczek, bułek i chlebów Ach…uwielbiam to… Za to mój najstarszy syn powędrował dziś do przedszkola z darami jesieni: świeżą marchwią, pietruszką, cebulą i ziemniakiem. A ten młodszy chwycił jabłko i obaj z uśmiechem od ucha do ucha wyszli z domu. Jak niewiele do szczęścia potrzeba…

Dawno mnie nie było w Piekarni Amber, gdzie co miesiąc spotykają się ci, którzy tak jak ja kochają piec chleby. W październikowej edycji zaproponowano chleb pytlowy z pestkami dyni.  Przepis podaję za Małgosią, Autorką Akacjowego bloga

 

CHLEB PYTLOWY NA ZAKWASIE Z PESTKAMI DYNI

Składniki na zaczyn:

115 g aktywnego zakwasu żytniego (dokarmionego 24 h wcześniej)
375 g mąki żytniej 720
300 g wody

Do zakwasu dodać wodę, wymieszać, następnie mąkę. Wystarczy wymieszać łyżką i zostawić na 14 – 16 godzin przykryte, w temperaturze pokojowej.

Ciasto chlebowe:
cały zaczyn
485 g maki żytniej 720
80 g pestek dyni namoczonych na 2 h przed wyrabianiem chleba
375 ml wody
2 płaskie łyżeczki soli

Przygotowanie:

Do zaczynu dodać wodę i całość dobrze połączyć w jednolitą masę (przydatna jest tu trzepaczka rózgowa). Następnie do powstałej masy przesiać przez sito mąkę, dodać sól i odcedzone pestki dyni. Całość dobrze wymieszać.
Foremki wyłożyć dobrze zgniecionym pergaminem, lekko wysmarować olejem lub obsypać naoliwioną formę otrębami. Następnie wyłożyć ciasto chlebowe, które na koniec trzeba ugnieść i wygładzić mokrą dłonią.

574-przed-wyrosnieciem
Chleb przed wyrośnięciem

Odstawić pod przykryciem (lub w worku foliowym) do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (np. pod żarówkę w piekarniku) na ok. 2,5 do 3 godzin. Piec z parą ok. 20 minut w temperaturze 230 stopni i kolejne 25 minut w temperaturze 210 stopni. Po upieczeniu i wyjęciu z formy ostudzić na kratce. Najlepiej jeść po ok. 12 godzinach.

Smacznego!

W październikowej piekarni Amber piekli:

Akacjowy blog
Bochen chleba
Codziennik kuchenny
Dom z mozaikami
Konwalie w kuchni
Kornik w kuchni
Kuchenne wojowanie
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Kulinarna Maniusia
Leśny zakątek
Moje małe czarowanie
Nie-ład mAlutki
Ogrody Babilonu
Posadzone i zjedzone
Proste potrawy
Stare gary
Weekendy w domu i ogrodzie
W mojej kuchni
W poszukiwaniu slowlife
Zacisze kuchenne

 

 

Komentarze

  1. Cudny bochen!
    Masz rację, że ten chleb pomaga utrzymać energię przy jesiennej pogodzie.
    Jest idealny na taki czas.
    Dziękuję, ze znalazłaś czas na wspólne pieczenie!

  2. Agnieszko bardzo dziękuję za włączenie się we wspólne wypiekanie mojego chleba. Piękni Ci wyszedł i podzielam Twój zachwyt dla takich chwil. Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *