Pieczywo pszenne

Listopadowa piekarnia i chleb marchwiowy

Jeszcze kilka dni temu drzewa stroiły się w przygaszoną zieleń i złoto. Niestety to czas przeszły. Wystarczył jeden dzień, by wszystko, ale to dosłownie wszystko, zostało nieodwracalnie zdmuchnięte. Wieje, będzie wiało i padało, czyli, proszę państwa, listopad pełną gębą. Taki też mam obrazek za oknem, kiedy mój cudnie pachnący, rudy bochenek ląduje w gorącym piekarniku. To mój debiut w internetowej piekarni Amber i mam nadzieję nie ostatni. Chleby to coś, co kocham, uwielbiam i celebruję, tak jak każdą chwilę spędzoną z moją rodziną…

W listopadowej piekarni zapachniało owocami, orzechami i świeżą marchwią. Ach ta jesień….Biorąc sobie do serca słowa Amber, kromka chleba upojona tak gigantyczną ilością energii słonecznej , „zdmuchnie” niczym listopadowy wiatr smutny grymas z każdej twarzy. A jego smak? Na pewno inny, dotąd niespotykany i wbrew pierwotnym uprzedzeniom bardzo dobry. Dla miłośników zakwasowców będzie to zupełnie nowe kulinarne doznanie. Chleb nie na co dzień, ale jako słodki, wyrafinowany upominek jak najbardziej. Tym sposobem przekonałam się do słodkich chlebów, za którymi dotychczas nie przepadałam.

Chleb marchwiowy Jima Jahley’a

3 szklanki mąki chlebowej plus więcej do podsypania
1 1/4 łyżeczki soli  kuchennej
1/4 łyżeczki drożdży instant lub innych suchych drożdży
1 1/2 szklanki świeżo wyciśniętego soku z marchwi o temperaturze pokojowej
3/4 szklanki rodzynek
3/4 szklanki grubo posiekanych orzechów włoskich
1 łyżka nasion kminku (pominęłam)

Przygotowanie

Mąkę, sól, drożdże i sok z marchwi wymieszać drewnianą łyżką do momentu powstania mokrego, lepkiego ciasta. Jeśli nie jest lepkie w dotyku, dodaj kolejną łyżkę wody lub dwie. Następnie dodaj rodzynki i orzechy i dokładnie wymieszaj, aż się połączą z ciastem. Przykryj miskę i odstaw, aż na powierzchni ciasta utworzą się bąbelki. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Trwa to od 12 do 18 godzin.
Następnego dnia rano posyp blat mąką, ciasto delikatnie wyjmij z miski i uformuj bochenek o okrągłym kształcie.
Umieść czystą ścierkę kuchenną na blacie roboczym i obficie posyp mąką i kminkiem. Delikatnie umieść ciasto na ściereczce. Mój bochenek rósł w okrągłym koszyku. Jeśli ciasto jest lepkie, posyp wierzch mąką. Zwiąż luźno rogi ściereczki, aby pokryły ciasto i umieść w ciepłym miejscu, bez przeciągów, do wyrośnięcia na 1 do 2 godzin. Ciasto jest gotowe, gdy jego ilość jest prawie podwojona. Zrób test palcem i jeżeli nie jest gotowe (czyli szybko wraca do pierwotnego kształtu), niech rośnie 15 minut dłużej.
W tym samym czasie, na pół godziny przed końcem wyrastania ciasta, nagrzej piekarnik do 230 st. C z garnkiem żeliwnym /kamieniem do pieczenia/ nagrzaną blachą ustawioną w dolnej części pieca.
Bardzo ostrożnie przełóż ciasto ze ściereczki – górą do dołu, do garnka lub na kamień/blachę.
Garnek przykryj pokrywą i piecz przez 25 minut.
Następnie zdejmij pokrywę i piecz kolejne 15-20 minut, aż chleb będzie miał głęboki brązowy kolor.
Za pomocą łopatki żaroodpornej lub rękawicy, ostrożnie wyjmij chleb z garnka i umieść go na kratce.
Zostaw do ostygnięcia.

 

do wstawienia

 

 

ładne chleb marchewkowy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

rozmyte

Przepis i wykonanie na podstawie tłumaczenia autorki bloga kuchennymidrzwiami.pl

Chleb marchwiowy na blogach:

Akacjowy blog

Gotuj zdrowo! Guten Appetit

Konwalie w kuchni

Kuchnia Gucia

Kuchennymi drzwiami

Kuchenne wojowanie 

Leśny Zakątek

Moje Małe Czarowanie

Ogrody Babilonu

Para w kuchni

Proste Potrawy

Stare Gary

Weekendy w domu i ogrodzie

W poszukiwaniu Slowlife

Komentarze

  1. Agnieszko-debiut bardzo profesjonalny 🙂 Piękny chleb i miło jest poznać Cię 🙂 Wspólne pieczenie dodaje pozytywnej energii naszym wypiekom. Pozdrawiam Cię serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *