Ostatnio sporo czasu poświęcam na poszukiwanie starych receptur, według których piekły nasze prababki, jak i starsze pokolenia. W międzyczasie znalazłam trochę przepisów regionalnych, bardzo ciekawych, oryginalnych i na pewno smacznych, wszak każdy region Polski może poszczycić się swoimi chlebami i to z historią. Na  przepis na chleb na sposób francuski natknęłam się, przeglądając książkę „Pieczemy ekologiczny chleb”.  Ciekawość podpowiadała, by sprawdzić pierwotne źródło receptury i okazuje się, że chleb na sposób francuski zaistniał na rynku wydawniczym  już w roku 1931, w książce kucharskiej „Jak gotować: Praktyczny podręcznik kucharstwa” Marii Disslowej. Sprawdziłam i upiekłam . Fantastyczny bochen! Z racji tego, że podane składniki wskazują na sporych rozmiarów chleb, postanowiłam upiec z połowy porcji. Warto!
Czytaj dalej…

Przywołuję wiosnę tym oto chlebem. Świeżym, z chrupiącą skórką, pachnącym zbożem i zieloną pietruszką. I choć na zieleń za oknem jeszcze chwilę trzeba będzie poczekać, na chlebie w postaci świeżej gałązki lub w środku, doda z pewnością odrobinę świeżości. Zachęcam do eksperymentów . Ten chleb jest tego wart. Czytaj dalej…

Ostatnio mało i rzadko coś piekę z racji rosnącego brzuszka. A jak już odpalam piekarnik, to tylko dla żytnich bochenków, które uwielbiam w tej ciąży w szczególności. Czyżby moja córeczka również odziedziczyła upodobania smakowo – kulinarne po mamusi? Nie miałabym nic przeciwko. Ale że mamy kwiecień, pełen uroków i zmian nam fundujących dookoła, jakże mogłabym opuścić udział w kwietniowej Piekarni Amber, tym bardziej, że zaproponowany bochenek, choć nie był żytni, to pachnie nim w całym domu, a to za sprawą bogatej mieszanki ziół. Chleb ziołowy z płatkami owsianymi wybrała dla nas  Kasia z bloga Smaki i Aromaty. Chleb, który może upiec nawet dziecko;), nie wymaga wyrabiania, a efekt w postaci pięknie wyrośniętego bochenka uzyska każdy, kto zdecyduje się go upiec. Polecam. Czytaj dalej…

Od jakiegoś czasu stała na półce z mąkami i czekała na swój debiut…Bardzo miałka, o pięknym żółtym kolorze i nadzwyczaj puszysta. Zastanawiałam się, do czego ją użyć i padło na chleb. Nie jest to niestety czysto bezglutenowy wypiek, aczkolwiek sporą część użytej mąki stanowi właśnie mąka kukurydziana i choćby ze względu na swoje różnorodne właściwości i wartości odżywcze ( jest bogatym źródłem żelaza, potasu, fosforu, magnezu oraz witamin A, E i z grupy B), warto upiec ten oto chleb.  Czytaj dalej…