To jest jeden z tych chlebów, które piekę z większą ochotą i częstotliwością. Niczym nie odbiega w smaku od typowych chlebów wymagających długiej fermentacji, a przygotowuje się go znacznie szybciej, co jest niewątpliwie jego wielką zaletą, zwłaszcza, gdy za oknem prawie lato i chce się korzystać ze słońca ile się da. Ale do sedna. Macie zakwas? Jeśli tak to super. Wolne przedpołudnie albo popołudnie? Jeśli tak, to proponuję upiec  właśnie czeski chleb na zakwasie. Nie będziecie żałować. Można go upiec tradycyjnie w foremce lub uformować bochenek podłużny lub okrągły i cieszyć się wspaniałym aromatem wiejskiego pszenno – żytniego chleba. Poniżej składniki na 1 średniej wielkości chleb. Czytaj dalej…

Jak przystało na chlebowego bloga, nie może tu zabraknąć informacji promującej lokalnej imprezy z chlebem w roli głównej. Od dziś ( 2 września) przez trzy kolejne dni na elbląskiej starówce będzie można zaopatrzyć się w najlepsze pieczywo, a przy tym dobrze zjeść, bowiem Elbląskie Święto Chleba to doskonała okazja dla całej rodziny, aby atrakcyjnie spędzić czas. Czytaj dalej…

Chleb ten piekłam dawno temu, kiedy moje pieczenie ograniczało się do żytniego pieczywa. Wówczas eksperymentów i wariacji na temat jednej receptury nie było końca. Dodatek orzechów włoskich do żytniej mąki sprawia, że chleb zyskuje na aromacie i szlachetności w smaku. Ma to „coś”. Uwierzcie na słowo, albo i nie, że na jednej kromce trudno poprzestać. Próbujcie i jedzcie na zdrowie. W końcu orzechy włoskie to cała paleta witamin i dobroczynnych dla naszego mózgu kwasów omega 3. Czytaj dalej…

Dostałam dwa worki ekologicznej mąki żytniej prosto z Suwalszczyzny i cieszę się jak dziecko z nowej zabawki. Jak niewiele kobiecie do szczęścia potrzeba 😉 Trzeba było ją przetestować. Przecież nie może leżeć. Trafiło na alpejski bochen. Już jakiś czas temu szukałam czegoś, co wyglądem będzie przypominało domowy, wiejski chleb żytni, o okrągłym kształcie, naturalnie spękanej skórce i wyrazistym smaku. I miałam marzenie, by upiec właśnie taki bochen. Wprawdzie przepis nie jest polski, ale czy ma to jakiekolwiek znaczenie, skoro chleb w smaku jest naprawdę dobry? Upieczcie i oceńcie sami. Czytaj dalej…

Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia naszło mnie na chleb z tradycją, taki który piekły nasze babcie i prababcie, a chleb żytni z ziemniakami na zakwasie jest dobrym tego przykładem. Nie wiem, czy wiecie, ale polskie gospodynie, w czasie niemieckiej okupacji potrafiły wzbić się na wyżyny swych kulinarnych umiejętności i tak gotować i piec, by pożywienia wystarczało na kilka dni do przodu. Stąd też pojawił się pomysł, by oszczędniej obchodzić się z mąką, która była wówczas towarem luksusowym i do wypieku chleba dodawać ziemniaki. Dzięki takiemu połączeniu opracowano na tyle dobrą recepturę, która szybko zyskała popularność w różnych regionach Polski. Dlaczego? A to dlatego, iż taki chleb jest nie tylko smaczny i zdrowy, ale co ważne tani i długo pozostający świeży.

Czytaj dalej…

Kiedy chleb wygląda i pachnie jak jesienny sad, nie można przejść obok niego obojętnie. A gdy jest połączeniem tego co najlepsze, czyli mąki żytniej, zakwasu i dojrzałych gruszek, wręcz sam się prosi, żeby go upiec, do czego i Was mocno zachęcam. To w zasadzie ostatni dzwonek, bo dobrych gruszek coraz mniej…A chleb pachnie, oj pachnie…. Czytaj dalej…

Jestem przekonana, że każdy może upiec własny chleb. Zarówno ci, którzy nigdy wcześniej nie mieli z pieczeniem do czynienia, tzw. kompletne kulinarne beztalencia ;-), jak i ci, którym notorycznie na wszystko brakuje czasu. Wiem, że wielu z was obawia się zakwasu, jego prowadzenia, dokarmiania, pilnowania czasu, temperatur itp. itd…, ale uwierzcie, że warto go mieć. Ten przepis powstał z głowy, na szybko, bo uznałam, że imieninowy prezent w postaci pachnącego bochenka będzie po stokroć lepszy niż pachnący sztucznymi aromatami kosmetyk. A gdy wyobraźnia podpowiada, by dorzucić kilka zdrowych dodatków, to cieszy się nie tylko obdarowujący, ale i osoba obdarowywana.  Czytaj dalej…