Wiecie, że w niedalekiej odległości od Elbląga, koło Dobrego Miasta, w Praslitach, żyją ludzie, którzy na co dzień są za pan brat z ekologią, przyrodolecznictwem i co ciekawe chodzą boso przez okrągły rok?. Tak, dobrze przeczytaliście, przez okrągły rok! A to dlatego, że tak podobno zdrowiej, normalniej i bliżej natury. Są wyznawcami bosej ekologii: uprawiają ekologiczne zboże, warzywa, wypiekają wiejski chleb, prowadzą warsztaty z ekologicznych metod przetwarzania i wytwarzania  żywności ( kiszenie warzyw, wytwarzanie kwasu buraczanego, warzenie piwa). Pełny powrót do natury, do korzeni. Chleb, który wypiekają wydaje się idealnym na nadchodzący czas Wielkanocy – Chrystus również chodził boso. Ponadto, symbolika chleba związana z Wielkim Czwartkiem – upamiętniającym fakt Ostatniej Wieczerzy, podczas której (…) gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, …Umoczywszy więc kawałek [chleba], wziął i podał Judaszowi (…) Czytaj dalej…