Lubię, gdy chleb oprócz fantastycznego wyglądu ma jeszcze to coś i stawia przede mną nowe wyzwanie. Reine de Meule  w dosłownym tłumaczeniu oznacza Królową Młyna (koła młyńskiego) i jak przystało na prawdziwą królową jest wymagająca. Po pierwsze zmusza nas do cierpliwego oczekiwania na dwa zaczyny, po drugie wymaga powolnego wyrabiania końcowego ciasta, po trzecie prosi nasze ręce o delikatne obchodzenie się z ciastem podczas składania i formowania. Jeśli pozwolimy, by czas odegrał tu pierwsze skrzypce, Królowa hojnie nas wynagrodzi smakowitą ucztą. Czytaj dalej…