879-gl
879-gl

Pumpernikiel chyba wszystkim kojarzy się z ciemnym, zwartym i mocno aromatycznym pieczywem. Jego odmian jest setki, może i nawet tysiące. Prawdziwy – oryginalny przepis wywodzi się z Niemiec, a dokładnie z Westfalii, a jego nazwa w dosłownym tłumaczeniu oznacza „zakalec” (do tego rodzaju pieczywa, pierwotnie nie dodawano żadnych spulchniaczy). Chleb ten wypiekano wówczas z samej mąki żytniej razowej i piekło się go w niskiej temperaturze przez kilkanaście godzin. Właściwie proces ten nie nazywał się pieczeniem a parowaniem, w trakcie którego następowała karmelizacja zawartej w zbożu skrobi, której zawdzięcza swoją ciemnobrązową barwę i lekko słodkawy smak. Mój pumpernikiel, który piekłam w ramach comiesięcznej Piekarni Amber, jest jego odmianą, wszak bardzo smaczną i pożywną (czarny wyszczupla;), i nie tak czasochłonną, jak to bywa z pieczeniem pumpernikla.  Czytaj dalej…

789-gl
789-gl

Szybkie ciabatty to wynik moich poszukiwań smaku włoskiego pieczywa, które robi się w miarę sprawnie bez potrzeby przygotowywania zaczynu drożdżowego. Efekt? Całkiem udany, choć mając już nie jeden wypiek na swoim koncie, sądzę, że ciabatty pieczone na poolish dłużej zachowują świeżość, ale o tym w kolejnym wpisie. Tymczasem zapraszam po przepis na ekspresowe ciabatty – w sam raz na karnawałowe przekąski. Czytaj dalej…

oplatek
oplatek

W Wigilię Świąt Bożego Narodzenia wszystkim Czytelnikom i sympatykom bloga Bochen Chleba, życzę, by czas spędzony wraz z bliskimi naszym sercom, był czasem wspólnych rozmów, radości i odnajdywania najlepszych chwil i uczuć z nimi związanych. Bądźcie dla siebie dobrzy, przytulcie się do siebie i przełamcie białym chlebem, który jest przecież symbolem przebaczenia. Wesołych, zdrowych i oczywiście smacznych Świąt życzę wszystkim z całego serca…

Agnieszka